Punkt w życiorysie

Jak doskonale wiedzą stali Czytelnicy nie tak dawno pisałem, że miałem okazję spotkać się z właścicielem TM Gold and Silver sp z o.o. i większościowym udziałowcem notowanej na parkiecie NewConnect spółki LegalStream S.A. – Tadeuszem Matyjasem. Co ciekawe widziałem go wówczas drugi raz w życiu, a przy tym pierwszym spotkaniu robiłem za anonimowego kupującego;) Poza kontaktem na odległość wiele mnie z tym dealerem nie łączyło, nie współpracowaliśmy nawet w ramach żadnej oferty dla Czytelników, ani innej reklamy, czy linka dla celów pozycjonowania. Miałem jednak stałego Czytelnika. Cóż ja też jestem czytelnikiem różnych stron, co nie zmienia faktu, że większości ich autorów 50 złotych bym nie pożyczył:) Postanowiłem skorzystać z propozycji jaką dostałem i właśnie dołączyłem do rady nadzorczej LegalStream S.A., czyli spółki spółki, która wkrótce zmieni nazwę, a aktualnie bije rekordy obrotów na rynku NC (link) i do której zostanie przeniesiona działalność dealerska MWSilver oraz co najmniej dwóch innych sklepów. Jeden z nich jest jeszcze przed debiutem. Wpis w CV to z całą pewnością ciekawy, bo przecież niewielu ma okazje pojawić się w radzie nadzorczej spółki giełdowej, a i doświadczenie bezcenne. Niestety w okolicznościach, gdy dzięki największemu w Polsce dealerowi srebra i jednego z czołowych złota, skokowo rośnie moja wiedza na temat tego co się dzieje na rynku, nie wszystkim mogę dzielić się z Czytelnikami:) Jednak nie pozwolę, żeby ominęły Was jakieś ważne i kluczowe informacje.

Tak to już jest, że większość stron w naszej tematyce, prowadzą sami dealerzy świecąc na stronie głównej swoją reklamą lub osoby prywatne, które za profity będą się rozpisywać mniej lub bardziej elegancko o tym jaki to dany dealer jest super. Trochę mnie mierzi coś takiego i wychodzę z założenia, że prawdziwy blog jest do prezentacji prywatnych opinii autorów, a nie regularnego rozpisywania się o jakiejś firmie. Do pisania o firmie są jej strony i być może o działalności i zmianach w tej spółce akcyjnej również będę pisał ja, ale nie tutaj, a na zupełnie innej domenie.

To z czego jestem szczególnie zadowolony, to oferty partnerskie z dealerami, którzy oferują preferencyjne zakupy naszym Czytelnikom. Wybór był staranny, a dzięki temu ja nigdy nie musiałem takiej współpracy zrywać czy też zawieszać, choć oferty mieliśmy od wielu zwyczajnie wiem przy kim można narazić się na śmieszność i tego nie robiłem. To jest blog i pomimo, że w ofertach partnerskich są konkurujące ze sobą firmy i konkurenci TM Gold and Silver tak właśnie zostanie, chyba, że oni sami nie będą zainteresowani kontynuacją współpracy. To co mogłoby ją skończyć z mojej strony to tylko wpadki i niewłaściwe traktowanie Czytelników. Być może z czasem będziemy mieli dołączenie do tej oferty innych sklepów, gdzie być może dzięki znajomości z właścicielem będę miał okazję wynegocjować jakieś atrakcyjne warunki. Dużo atrakcyjniejsze wydaje mi się wynegocjowanie niewielkiej zniżki u najtańszego sprzedawcy na rynku niż nawet 2% u kogoś kto ma ceny spoza ścisłej czołówki. Ostatecznie to właśnie w ten sposób klient końcowy ma najkorzystniejszą cenę. To raczej jednak opcjonalny temat na przyszłość, który nie był jeszcze poruszany:)

Pozostaje mi wrzucić do zastrzeżeń prawnych na stronie głównej informację o tym, że jestem akcjonariuszem i członkiem rady nadzorczej owej spółki i ucieszyć tych kilku Czytelników, o których wiem, że postanowili zaryzykować kapitałem na tym rynku. Zwłaszcza, że w każdym poprzednim wpisie zaznaczałem, że odradzam komukolwiek kupowanie czegokolwiek na NewConnect:) Dla ciekawych czym zajmuje się rada nadzorcza polecam ten link. Rada nadzorcza NIE: pakuje paczek, nie odbiera telefonów itp. więc proszę do mnie nie pisać z zapytaniem, kiedy wyjdzie paczka – nie wiem i nie mam jak tego sprawdzić!:) Rada Nadzorcza zajmuje się kontrolowaniem zarządu spółki w interesie akcjonariuszy i pomimo jej szerokich uprawnień nie można traktować jej jako organu współzarządzającego spółką. Do tego będzie sprowadzała się moja rola. Szczerze mówiąc miałem okazję zobaczyć jako obserwator posiedzenie Rady Nadzorczej, a potem Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Liczyłem na coś takiego:

bbaker fed Punkt w życiorysiePlus oczywiście dobry catering, hostessy i te sprawy, zamiast tego 2 razy poprosiłem o herbatę: raz mi ktoś wypił (podejrzewam właściciela), a za drugim razem doczekałem się zimnej wody:) Najbardziej podobało mi się Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, których było zarejestrowanych trzech, 3 to liczba klucz tego spotkania, które przy okazji trwało 3 minuty (z zegarkiem w ręku). Notariuszom zazdroszczę zatem zarobków w relacji do czasu pracy, piękna sprawa.

Na forum blogowym właśnie pojawił się nowy administrator, dotychczasowy moderator – autor porównywarki cen metali szlachetnych, czyli Johnny. Mi niespecjalnie wypada teraz moderować komentarze z opiniami o dealerach metali szlachetnych i nie będę tego robił. Mam nadzieję, że Johnny dobierze sobie wkrótce jakiś sensownych moderatorów – ja dogadywałem się z nim świetnie. Na forum pozostanę, ale ten dział raczej sobie odpuszczę. Zwyczajnie nie chcę psuć największego poletka z opiniami o dealerach w necie i to z rzetelnymi i zweryfikowanymi opiniami na tyle szczegółowymi (bo takie są zasady), żeby można było podważyć opinię. Dorobiliśmy się tam ponad 600 opinii i czegoś takiego psuć nie można.

Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że Polak nie lubi jak ktoś inny kupi nowy samochód, nowe mieszkanie/dom, wylosuje paczkę chipsów gratis lub zostanie członkiem rady nadzorczej jakiejś spółki (zwłaszcza, że na to nie zasłużył). To, że moje teksty wzbudziły czyjeś zaufanie co do moich kompetencji dla wielu będzie powodem frustracji. To nic nowego taka jest właśnie Polska, tu ludzie się cieszą jak komuś ukradną samochód, zwolnią go z pracy, a córka przyjdzie do domu z brzuchem by dać ojcu wnuka odmiennego koloru skóry. Jest pewne jak w banku, że zaraz frustraci nie wytrzymają drapania i nie będą potrafili pominąć tematu milczeniem, co najwyżej będą próbowali utrzymać formę niezadowolonej wypowiedzi zbliżoną do natchnionego objawienia. Nic więcej się przecież nie spodziewam.

Na minus – będę miał mniej czasu na pisanie tutaj.

Disclosure: Jestem akcjonariuszem Legalstream S.A. oraz członkiem rady nadzorczej tej spółki. Nie planuję w najbliższym czasie zbywać akcji tej spółki.
Opublikowano Dealerzy metali | Otagowano , , , , , , , | 52 komentarzy

Teorie spiskowe i manipulacje cenami metali szlachetnych

Niemal każdy inwestujący w metale szlachetne niezależnie od tego, czy się do tego przyznaje, czy też nie jest zwolennikiem spiskowych teorii dziejów. Przecież, gdyby nie ten cały „spisek”, że państwa kreują pieniądze z powietrza bez pokrycia w czymkolwiek, któż zajmowałby się inwestowaniem w metale szlachetne. Cóż ktoś z całą pewnością tak, ale nie byłby to temat popularniejszy od dezynfekcji narzędzi chirurgicznych. Cały ten temat jest pochodną braku wiary w państwo, system monetarny, banki i tym podobne. Przecież ufni w stabilność i bezpieczeństwo fiat money nie zawracalibyśmy sobie głowy takim tematem jak monety bulionowe, które ciągle ogółowi zasadniczo kojarzą się z rosołem.

Niestety realia są takie, że zwolennicy spiskowych teorii dziejów to najczęściej ludzie, którzy spędzili nad książkami trochę więcej czasu i wiedza niewykraczająca poza to co w podręczniku historii to było dla nich za mało. Już to skazuje ich na bycie w mniejszości, jeśli jeszcze przy okazji mają nadmierną tendencję to uświadamiania innych to w najlepszym razie mogą dorobić się łatki dziwaka. Cóż taka łatka jest jednak czasem jak najbardziej zasłużona. Do teorii spiskowych mamy zatem kilka głównych podejść.

1333000101 by 17x12x4x11x1x16 500 Teorie spiskowe i manipulacje cenami metali szlachetnych

Grupa 1. Nieświadome lemingi.

Jest to grupa najliczniejsza i absolutnie dominująca, twierdzę wręcz, że trafienie na kogoś spoza tej grupy jest rzadkością i okazją do ciekawej rozmowy, której nie powinno się przegapić:) Członka tej dominującej formacji można poznać po tematyce w jakiej się porusza oraz po tym, że wiernie i bezrefleksyjnie powtarza to co usłyszy TV i na portalach internetowych. W przypadku zakwestionowania przekazanych tam „informacji” spotykamy się z ostracyzmem lub pobłażliwymi uśmieszkami, bo przecież „w telewizji tak powiedzieli”. Doskonale wiadomo, że większość ludzi nie wybiega myślami zbyt daleko, a ich całą uwagę i emocje w sferze wykraczającej poza rodzinną można skanalizować w oparciu o 1-3 tematy podane przez spikera. Przykładowo stoję na stanowisku, że w Polsce wystarczy odpowiednio prowadzić 3 tematy, żeby tłumy miały zajęcie przez caluteńki rok. Nie wierzycie… to proszę: Smoleńsk, mama Madzi, „Bitwa na głosy” lub zamiennik z innej stacji TV…. no i gotowe, większość ma zajęcie i o czym rozmawiać przy kotlecie. Próby uświadamiania, że są ważniejsze tematy lub to jakieś bzdury mogą tylko spowodować problemy, gdyż wykracza to znacznie poza percepcję leminga. Oto przykład, link tłum czcił wizerunek Jezusa, z którego stóp kapała woda – zaraz została nazwana Boskimi łzami i zaczęła leczyć z nowotworów i niepłodności. Człowiek, który dopatrzył się rury doprowadzającej owe łzy z drugiej strony stóp i beczki z ową wodą na dachu obok świetnie prosperującego straganu z dewocjonaliami, został…. oskarżony o obrazę uczuć religijnych i z tego co zrozumiałem, mogą go nawet aresztować:) My nie jesteśmy wcale lepsi, co roku setki tysięcy udają się do Jasnej Góry, gdzie ponoć doszło do cudownego zwycięstwa podczas obrony klasztoru przed Szwedami. Prawda zaś jest taka, że podczas owej wielkiej bitwy oznaczanej szablami w atlasach historycznych zginęło w sumie po polskiej stronie: 1 żołnierz, 3 cywili i 3 konie, ponadto poleciało kilkanaście szyb. Żeby było jasne wokół klasztoru obozowało sporo kawalerii (jako oblegający), a wśród niej prawdopodobnie jako jeden z dowódców późniejszy król polski Jan III Sobieski , też niemalże obiekt kultu. Wieść niesie że kilka godzin jazdy wierzchem od owego klasztoru była przydrożna karczma przed którą doszło do bójki z wyciągnięciem szabel. Bilans był niewspółmiernie bardziej krwawy, ale z nieznanych powodów nikt tam nie pielgrzymuje.

Grupa 2. Świadoma – uwzględniająca spiskowe teorie dziejów.

Tu mam nadzieje jest większość z nas. Wiemy kto strzelał do USS Liberty, wiemy czym była operacja Ajax i dziesiątki innych jej podobnych, czytaliśmy o różnych przykładach operacji fałszywej flagi. To grupa, która widzi patologię systemu tzw. fractional reserve oraz nieudolność lub zaplanowaną nieudolność rządzących.

Grupa 3. Pogrążona w spiskach.

Najbardziej męcząca, czująca się ciągle szpiegowana oraz widząca na niebie na, którym są smugi kondensacyjne tzw. chemitrails, czyli opryski, za którymi stoi rząd, który wybija populację:) Coś jak grupa 2. tylko w pewnym momencie zabrakło hamulców lub odskoczni, a znajomych zastąpiły nicki innych spiskowców na forach internetowych.

Do czego zmierzam, ot zacząłem się w pewnym momencie zastanawiać dla kogo taka informacja jak w dalszej części tekstu ma jakąś wartość. Zastanawiałem się nie bez powodu, bo sam miałem pewną wątpliwość czy to jest informacja dla Grupy 3. tj. pogrążonych w spiskach. Któż to może wiedzieć, w sumie jestem mocno ciekawy co o tym sądzicie. Na znanej stronie KWN nader często odwiedzanej przez Gold i Silverbugów pojawił się jakiś czasu temu tekst o wojnie FED przeciwko złotu. To nic nowego, generalnie teksty o takiej wymowie pojawiają się tam regularnie, przy czym zdradzał on nieco inside info. Oto najważniejsze informacje (link), tekst z 5 kwietnia 2012 (wytłuszczenie moje).

“Gold was trashed on Monday, while the Fed minutes essentially said nothing. When a central bank coordinates that kind of attack, it’s war, of course it’s war. This type of action is coordinated by Bernanke and the Fed and executed by the bullion banks. It’s actually laughable if anyone thinks that was a legitimate selloff, on what was, in reality, no news.
No legitimate market participants were really selling. Sure there were some stops that were taken out, but it was the bullion banks that came in with their selling and this was what suddenly created the air pockets.
There is massive sovereign physical buying going on right now. Interestingly, the sovereign buying is being swamped by paper selling. Sovereign buyers are aggressively buying tonnage every day at these levels. You have to remember their goal is to pick up physical and get rid of dollars.

Zatem stara śpiewka, którą w zasadzie wyznaję. Cena złota jest manipulowana, w dół spychają ją banki bulionowe, a cała zabawa dotyczy zgromadzenia fizycznego metalu, bo cenę tego papierowego można sprowadzić do dowolnego poziomu.

Przydałaby się opinia kogoś, kto zajmuje się bezpieczeństwem sieciowym… chyba mamy w naszym gronie od tego specjalistę, który nas czytuje, więc liczę na komentarz. Z tego co wiem ataki na serwery to coś dość powszechnego, ba nawet mam często okazję jako niezainteresowany świadek słuchać ekscytacji administratora serwerów pocztowych dużej firmy egzaltującego się setkami tysięcy ataków na dobę. Przy czym ja się nie znam, dowiedziałem się za to ze stron GATA, że po zacytowanym wyżej tekście siły zła postanowiły zaatakować serwery KWN, ponownie zatakowały też po innym tekście, zatem poczytajmy (link):

The King World News Internet site was attacked this week in ways that seemed aimed particularly at the network’s revelatory interview April 5 with its London metals market trader source.
The major Internet hosting company that maintains the King World News site reported to the network: „The servers you are hosted on are what we call ‘under guard’ due to external attack. Sometimes there are millions of these attacks. Without these ‘guards’ in place, the servers would effectively become flooded and would be unable to display your website.” (…)
King World News experienced a similar „distributed denial of service” attack in March 2010 immediately after it carried an interview with three GATA board members.

Teraz doszedłem do tego miejsca, w którym wypada zastanowić się, czy wojna na rynku metali szlachetnych i pieniądza fiducjarnego jest na etapie dezinformacji tak daleko posuniętej, że próbuje się rozkładać hosting, który ją demaskuje? Czy też zwyczajnie nasze towarzystwo migruje w kierunku grupy 3., czyli pogrążonej w spiskach ekipy interpretującej wszystko jako wojnę światów?

Opublikowano Złoto | Otagowano , , , , , , , , | 27 komentarzy

Wzrost popytu na złoto ze strony banków centralnych

Oto mamy wykres dnia, czyli zestawienie zakupów i sprzedaży złota ze strony banków centralnych. Goldbugowi optymiści mają zatem argument ku temu, że to co najlepsze w rynku byka na złocie jeszcze przed nami. Grafika jest nader ciekawa dla osób, które niespecjalnie interesowały się tym tematem. Okazuje się, że banki centralne całkiem solidnie wyprzedawały się ze złota przez praktycznie całą ubiegłą dekadę, a zakupy zaczęły się dopiero w ubiegłym roku. Oczywiście w odwrotniactwie prym wiodły przede wszystkie banki europejskie. Szczerze mówiąc to gdyby nie Rosja i przede wszystkich Chiny to również w latach 2009 i 2010 spadki byłyby całkiem solidne. Cóż nie ma się co dziwić, do dziś pamiętam stanowisko polskiego NBP, które było nader zadowolone, że złota to mamy tylko tyle ile jest wymagane i preferujemy lokowanie w lepsze aktywa. Tu było coś o obligacjach Australii i dumie z ich rentowności, cóż zyski ze złota oczywiście okazały się większe. Polak jak to Polak dumny, że ma papier i nie dał się zapakować w złoto, ta duma niemalże i mi się udzieliła tak mocno, że robię sobie małą przerwę na odsłuchanie hymnu.

 Wzrost popytu na złoto ze strony banków centralnychA może jednak to nie ten hymn co trzeba i dumni mogą być Chińczycy, którzy importują złoto dla swojego banku centralnego, co widzimy w raportach WGC. Ponadto skupują niemalże całość swojej krajowej produkcji i jakby jeszcze tego było mało zachęcają obywateli do lokowania w złoto, tak, aby jak najwięcej kruszcu było w kraju. Wtedy gdy my zachwycaliśmy się obligacjami Australii, oni już od dawna kombinowali jak z obligacji innego anglojęzycznego kraju powolutku się wycofywać. Cóż akurat w tym przypadku droga obrana przez Chińczyków wydaje mi się znacznie rozsądniejsza. Trzeba tu jeszcze pamiętać, o tym, że Chińczycy skupują również złoto przez rozmaite agencje i może minąć sporo czasu, zanim złoto skupowane przez inne instytucje pojawi się w bilansie banku centralnego. Innymi słowy mogą mieć złota więcej niż to faktycznie teraz pokazują, ba jest to nawet wysoce prawdopodobne.

Optymalna sytuacja dla posiadaczy złota to taka, w której rośnie popyt na kruszec zarówno ze strony inwestorów jak i banków centralnych. Tak jest właśnie od ubiegłego roku, choć jak widać popyt inwestycyjny jest na bardzo wysokim poziomie już od 4 lat. Całość w świetle rosnącego prawdopodobieństwa częściowego partycypowania złota w systemie monetarnym wydaje się dobrym strzałem. Choć nie będzie to dobry strzał dla wszystkich – mam tu na myśli „posiadających złoto” w formie kontraktów, certyfikatów i innych jednostek uczestnictwa bez opcji odbioru fizycznego metalu lub z niecałkowitym pokryciem w złocie.

 Wzrost popytu na złoto ze strony banków centralnych

Nie traktowałbym tych grafik jako jakiegoś wskaźnika kupuj/sprzedaj nawet w średnim terminie wydaje mi się jednak, że wskazują one pewien długookresowy trend raczej mile widziany przez piewców rynku byka dla złota. Zmiana sentymentu ze strony banków centralnych to sygnał, którego nie powinno się ignorować.

Opublikowano Złoto | Otagowano , , , , , | 11 komentarzy

Przedświąteczna czarownica

Nadrabiamy zaległości, bo wpis powinien był się pojawić kilka dni temu, temat wystąpienia samej zaś czarownicy w polskiej blogosferze (do której zaglądam) już został poruszony przez mke. Ba jest nawet filmik z nadrzędną czarownicą blogosfery gold/silverbugów, czyli Blythe Masters z JP Morgan. Pani ta oficjalnie zajmuje się rynkiem surowców, ale wg. informacji z blogosfery sypia z diabłem, który przy okazji jest jej ojcem, jada niemowlęta i tym podobne. To nie jest rzecz jasna opinia wszystkich blogujących, pozostała część zastanawia się jak to możliwe, że ta Pani ma męża i córki, jest nawet grupa śmiałków, która chce ich uratować zanim zostaną zjedzeni lub spotka ich jeszcze coś gorszego. Poważnym zaś językiem Pani ta odsądzana jest od czci i wiary na skutek podejrzeń o udział w manipulacji na rynku srebra i pewnie w mniejszym stopniu na rynku złota. Cóż winny musi być, bo olbrzymie spadki dokonujące się w czasie 2-3 minut specjalnie naturalnie nie wyglądają, stąd poszukiwanie „tego złego” wydaje się całkiem rozsądną koleją rzeczy.

blythe masters Przedświąteczna czarownicaZdjęcie wstawiam tylko dlatego, że jestem już dawno po kolacji;) Cóż takiego wysłannik szatana i JP Morgan (co się w sumie pokrywa) powiedział, że przetoczyło się to już w kilku wersjach przez ang. blogosferę? Proszę bardzo posłuchajcie sami:)

0 Przedświąteczna czarownica

„(…) there’s been a tremendous amount of speculation particularly in the blogosphere on this topic.  I think the challenge is it represents a misunderstanding as the nature of our business. As I mentioned earlier, our business is a client-driven business where we execute on behalf of clients to achieve their financial and risk management objectives.
„The challenge is that commentators don’t see that. So to give you a specific example, we store significant amount of commodities, for example, silver, on behalf of customers.  We operate vaults in New York City, Singapore and in London. And often when customers have that metal stored in our facilities, they hedge it on a forward basis through JP Morgan who in turn hedges itself in the commodity markets. If you see only the hedges and our activity in the futures market, but you aren’t aware of the underlying client position that we’re hedging, (it) would suggest inaccurately that we’re running a large directional position.

Oto wyjaśnienie dla dużej pozycji JP Morgan na rynku srebra, czy można mu wierzyć, moim zdaniem nie, choć tak samo uważam, że nie jesteśmy bezpośrednio okłamywani. Zatem JP Morgan ma nie posiadać dużej krótkiej pozycji w srebrze i złocie w celach spekulacji, a jedynie hedguje w ten sposób fizyczny metal na rzecz swoich klientów. Innymi słowy dba, aby nie zarobili przy wzrostach cen złota/srebra (oraz nie stracili przy spadkach ich cen). Pierwsza czerwona lampka: relacja wielkości krótkiej pozycji do metalu jaki rzeczywiście może być składowany, śmiem podejrzewać że papierowa pozycja jest lekko zbyt duża. Druga czerwona lampka cóż to byłby za klient/klienci. Tu dopiero zaczyna się nowe pole do spekulacji, gdyż Panowie z GATA już dość dawno temu podejrzewali, że klientem JP Morgan jest FED NY i koło kolejnej spiskowej teorii dziejów się zamyka:) Poza tym wyjaśniałoby to dlaczego CFTC bezskutecznie bada manipulację na rynku surowców już 4 lata…:) Przecież jeśli chodziłoby o małe płotki nie trwałoby to tyle, a tak już wiemy, że trwać to może w nieskończoność.

Opublikowano Srebro | Otagowano , , , , | 22 komentarzy

Rollercoaster popytu na fizyczny metal i spadek marż na złocie

Nie wszyscy zauważyli, ale kilka dni temu mieliśmy spore przetasowanie na rynku naszych krajowych dealerów metali szlachetnych, tym razem chodzi o poziom cen złota lokacyjnego. Renomowany dealer jakim jest e-numizmatyka (IAP SA) znany był z tego, że choć funkcjonował jako solidna marka to ceny u niego były raczej z kategorii „bezpieczny pierwszy zakup”, a potem już szukamy taniej. Standardowo 1 uncja złota wychodziła w tej firmie ponad 300 PLN drożej niż u wiodącej konkurencji, był to zwyczajnie jeden z najdroższych dealerów. Nagle doszło do grubego przetasowania i IAP SA zaczęła sprzedawać złote monety bulionowe w bardzo atrakcyjnych cenach, ustępując pod tym względem w zasadzie tylko liderowi, czyli MWSilver.pl.

złoto Rollercoaster popytu na fizyczny metal i spadek marż na złocie

źródło: pinger.pl

Pamiętam jakie marże były na polskim rynku jeszcze 2 lata temu, gdy w zasadzie krew zalewała człowieka jak patrzył na ceny złota w porównaniu do zagranicznych dealerów. Dziś cena złota u wiodącego sprzedawcy w Polsce jest ledwie 40-60 PLN (około 1%) droższa od wiodących dealerów w GB czy DE. Oczywiście marży nikt nie obniżył z miłości dla kupujących, zwyczajnie konkurencja coraz większa. Swoje zrobił też marzec, który jak wynika z relacji dealerów jakie otrzymuję jest wyjątkowo kiepski, obroty siadają. Wydaje się, że sytuację zbliżoną do naszej jeśli chodzi o popyt na fizyczny metal obserwują za oceanem, ciekawskim polecam tekst o sprzedaży monet bulionowych w USA. To akurat nie jest niespodzianka, bo metale podobnie jak akcje ludzie preferują kupować wówczas, gdy te rosną, a już w szczególności lubią je kupować w okolicach nowych szczytów cen. Poprzez analogię ludzie unikają kupna metali i akcji w dołkach, oczywiście mam na myśli liczebnie duże grono ludzi, zarabiająca mniejszość jest zazwyczaj po drugiej stronie. Sam mam mieszane odczucia co do metali, to co mi przeszkadza w byciu optymistą to wysoka wycena akcji, która IMO powinna zapalać żółtą lampkę. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że wielu inwestorów aktualne poziomy cenowe już traktuje jako właściwe do zajęcia większej pozycji w metalach, a w szczególności w akcjach minersów. Taka jest jednak natura ludzka i tyle. Marzec na krajowym rynku był kiepski (na 5 dealerów od których miałem info, 4 narzekało, czasem dość mocno). Być może właśnie to wymusiło zmianę polityki cenowej w e-numizmatyce, gdzie jak zgaduję przekalkulowano, że bardziej opłacalnie będzie zwiększyć obroty z małą marżą niż dalej trwać przy dotychczasowej wysokiej marży. Cóż na pewno z korzyścią dla kupujących. Po ilości, komentarzy w dziale z opiniami o dealerach dość jasno było widać, że w naszym gronie zbyt wiele osób na zakupy tam się jak dotąd nie wybierało. Zakupy tam były dosyć miłe, salon śliczny, obsługa życzliwa i ekspozycja, którą można było nacieszyć oczy, tylko co z tego jeśli wychodziło się z salonu i w ręku mieliśmy metal taki sam jak z innego miejsca za xxx PLN drożej na uncji. Teraz wygląda na to, że to się zmieniło na plus – mam nadzieję, że trwale.

Czas na debiuty nowych dealerów robi się wyraźniej trudniejszy, marże niższe i już nawet nie trzeba szukać tanich sprzedających na Świstaku, czy jeździć do Niemiec jeśli chcemy kupić nawet srebro. Z rynku wypadło już kilku sprzedawców i wydaje się, że przemieszczamy się ku nowym realiom konsolidacji branży. Pewnie będzie jeszcze wiele debiutów, ale te z ostatnich 6 miesięcy rzadko kiedy okazywały się sukcesem, często widać to po niektórych stronach internetowych, które świecą pustkami, niskimi/symbolicznymi stanami magazynowymi itp. Przy okazji polecam listę dealerów metali szlachetnych i domen, na których sprzedawano metale szlachetne, które…. już nie działają lub na których nie sprzedaje już się metali szlachetnych w formie lokacyjnej. Oto link do takiej listy w Niemczech – link, patrzcie po prawej stronie. 2/3 długości tej listy to domeny, które już nie są online, ot biznes nie wypalił i się zwinął. Na górze inni dealerzy, którzy nie są ujmowani w porównywarce, gdyż chcą sprzedawać złoto, ale nie podają kompletnych lub prawdziwych danych, mają nierealistyczne ceny itp.  U nas taka lista to aktualnie kilka pozycji (wyrzuceni już z rynku lub tacy, którzy sami się wycofali), celowo odpuszczę sobie linki bo zaraz zacznie się opluwanie i agresja:) Dopóki nikt mi nie zafunduje kancelarii prawnej od obsługi tego bloga takiej listy u mnie nie będzie:) W porównywarce Ceny-złota, dzięki przytomności autora też nie znajduje się kto popadnie, tak jak ostatni sklepik z Lublina, gdzie nie było nawet numeru telefonu, czy inni specjaliści z litaniami zweryfikowanych negatywnych opinii na naszym forum lub wysyłką towaru „w magazynie”, którego wysłanie zajmuje 2 tygodnie:)

Polecam zabawę z domenami na zalinkowanej wyżej czarnej liście z gold.de, kopalnia wiedzy i trochę przestrogi dla ludzi w tym biznesie. Jak widać lista wyrzuconych z rynku jest dłuższa, od tych, którzy jeszcze na nim są.

Opublikowano Dealerzy metali, Złoto | Otagowano , , , , , | 13 komentarzy