Wzrost popytu na złoto ze strony banków centralnych

Oto mamy wykres dnia, czyli zestawienie zakupów i sprzedaży złota ze strony banków centralnych. Goldbugowi optymiści mają zatem argument ku temu, że to co najlepsze w rynku byka na złocie jeszcze przed nami. Grafika jest nader ciekawa dla osób, które niespecjalnie interesowały się tym tematem. Okazuje się, że banki centralne całkiem solidnie wyprzedawały się ze złota przez praktycznie całą ubiegłą dekadę, a zakupy zaczęły się dopiero w ubiegłym roku. Oczywiście w odwrotniactwie prym wiodły przede wszystkie banki europejskie. Szczerze mówiąc to gdyby nie Rosja i przede wszystkich Chiny to również w latach 2009 i 2010 spadki byłyby całkiem solidne. Cóż nie ma się co dziwić, do dziś pamiętam stanowisko polskiego NBP, które było nader zadowolone, że złota to mamy tylko tyle ile jest wymagane i preferujemy lokowanie w lepsze aktywa. Tu było coś o obligacjach Australii i dumie z ich rentowności, cóż zyski ze złota oczywiście okazały się większe. Polak jak to Polak dumny, że ma papier i nie dał się zapakować w złoto, ta duma niemalże i mi się udzieliła tak mocno, że robię sobie małą przerwę na odsłuchanie hymnu.

zakupy złota przez banki centralneA może jednak to nie ten hymn co trzeba i dumni mogą być Chińczycy, którzy importują złoto dla swojego banku centralnego, co widzimy w raportach WGC. Ponadto skupują niemalże całość swojej krajowej produkcji i jakby jeszcze tego było mało zachęcają obywateli do lokowania w złoto, tak, aby jak najwięcej kruszcu było w kraju. Wtedy gdy my zachwycaliśmy się obligacjami Australii, oni już od dawna kombinowali jak z obligacji innego anglojęzycznego kraju powolutku się wycofywać. Cóż akurat w tym przypadku droga obrana przez Chińczyków wydaje mi się znacznie rozsądniejsza. Trzeba tu jeszcze pamiętać, o tym, że Chińczycy skupują również złoto przez rozmaite agencje i może minąć sporo czasu, zanim złoto skupowane przez inne instytucje pojawi się w bilansie banku centralnego. Innymi słowy mogą mieć złota więcej niż to faktycznie teraz pokazują, ba jest to nawet wysoce prawdopodobne.

Optymalna sytuacja dla posiadaczy złota to taka, w której rośnie popyt na kruszec zarówno ze strony inwestorów jak i banków centralnych. Tak jest właśnie od ubiegłego roku, choć jak widać popyt inwestycyjny jest na bardzo wysokim poziomie już od 4 lat. Całość w świetle rosnącego prawdopodobieństwa częściowego partycypowania złota w systemie monetarnym wydaje się dobrym strzałem. Choć nie będzie to dobry strzał dla wszystkich – mam tu na myśli „posiadających złoto” w formie kontraktów, certyfikatów i innych jednostek uczestnictwa bez opcji odbioru fizycznego metalu lub z niecałkowitym pokryciem w złocie.

popyt inwestycyjny na złoto

Nie traktowałbym tych grafik jako jakiegoś wskaźnika kupuj/sprzedaj nawet w średnim terminie wydaje mi się jednak, że wskazują one pewien długookresowy trend raczej mile widziany przez piewców rynku byka dla złota. Zmiana sentymentu ze strony banków centralnych to sygnał, którego nie powinno się ignorować.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Złoto i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Wzrost popytu na złoto ze strony banków centralnych

  1. Roberto pisze:

    Bardzo ciekawe wykresy. Co do terminów, to ciężko zakładać się o czas, szczególnie że długi państw narastają dramatycznie szybko.

  2. Jarema pisze:

    A ja przekornie powiem, że banki centralne kupują złoto wcale nie jest jakąś hitową wiadomością, bo sprzedawały kiedy złoto rosło w cenie a kupują kiedy jest relatywnie drogie (droższe niż w poprzedniej dekadzie).

  3. GoldBlog pisze:

    @Jarema
    W Twoim komentarzu nie ma nic przekornego, to co piszesz widać gołym okiem na grafikach. Poza tym zacząłem wpis od tego, że te grafiki to coś ciekawego, tylko dla tych, którzy nie interesowali się tematem. Na grafikach nie ma niczego odkrywczego, to powszechnie znane fakty.

  4. Mie3k pisze:

    Goldblog zauważył że Chiny;
    1 -importują złoto dla swojego banku centralnego,
    2 -skupują całość swojej krajowej produkcji.
    3 -zachęcają swoich obywateli do lokowania w złoto, tak, aby jak
    najwięcej kruszcu pozostało w kraju.
    4 -skupują złoto przez rozmaite agencje.
    Ja do tego dodam że;
    5 -kupują złoto w ziemi, czyli kupują udziały w kopalniach, jak też i całe kopalnie w innych krajach.

  5. mb2 pisze:

    Jak to powiedział kiedyś młody Kiefer Sutterland w ” The lost boys” – „Miliard Chińczyków nie może się mylić”.
    :-)

  6. prosys pisze:

    …no, no po tym goldblogowym wpisie Ag, co buja się boczkiem boczkiem poszło 1$ w przeciągu 1,5 godz., a Au też ze 20$…Goldblogu jak żeś Ty to zrobił?…

  7. GoldBlog pisze:

    @pro
    oj tam to nie ja, zwyczajnie rynki poczuły że FED myśli o pompowaniu kaski i wyskoczyło do góry, potem Ben powie, coś w stylu „widzimy rozwój, rosnącą dynamikę i nie jest konieczne wspieranie tego poprzez luźniejszą politykę kredytową” i jak wzrosło tak spadnie;)

  8. czekan pisze:

    To ja przekornie w temacie o złotku zwrócę uwagę na sreberko.
    Banki centralne go nie magazynują (Rosja może jakieś resztki i Chiny, które nie wiadomo dokładnie co robią). Zostało go dość mało i co ciekawe Polska ma 2-gie na świecie potwierdzone zasoby po Peru [jak by mi przed przeczytaniem kazałby mi zagadywać dałbym jakieś 7-8 miejsce]
    http://minerals.usgs.gov/minerals/pubs/commodity/silver/mcs-2012-silve.pdf
    a tak proszę Vincetnt (Wz)Rostkowski ma co podatować 😉
    16% potwierdzonych rezerw światowych

  9. Bauer pisze:

    a tymczasem Portugalia konfiskuje nieuprawiana ziemie

    http://biznes.onet.pl/portugalia-panstwo-bedzie-zabierac-nieuprawiana-zi,18565,5098071,1,news-detal

    To cos dla tych ktorzy mowia bezpieczenstwie inwestowania w ziemie

  10. xyz pisze:

    „a tymczasem Portugalia konfiskuje nieuprawiana ziemie”,
    a Agnes Travny odzyskuje porzuconą po 40 latach , że nie wspomnę o starszych odzyskach. I co na to Bruksela ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *