Dawnymi czasy popełniłem wpis na temat srebrnego granulatu jako inwestycji, dla zainteresowanych link. Wpis ten musiałem przywołać z uwagi na pomysł jednego z Was, który rozważał zakup kilku gram złotego granulatu jako uzupełnienie dla monet bulionowych ze złota. Cóż link jest o tyle zasadny w tym miejscu, że wiele uwag dotyczących srebra można przenieść bezpośrednio do złota. Nasz Czytelnik, zrobił bardzo słusznie, sam rozważa, poszukuje a swoimi wątpliwościami podzielił się z innymi szukając rady przed indywidualnym podjęciem decyzji, to się chwali. Napisał zatem:
Czy warto zakupić kilka-kilkanaście gram granulatu złota /zamiast droższych o kilkanaście % mini sztabek 1 gr/ – jako uzupełnienie do monet uncjowych?
Główna zaleta jak podaje 79th Element:
„W sytuacjach ekstremalnych można dokonywać drobnych płatności pojedynczymi granulkami.
Cena granulatu powiązana jest z cenami giełdowymi i wynosi 100% ceny spot wyrażonej w złotówkach. „
Czy ktoś z Was posiada taki granulat? Czy można mieć pewność co do oryginalności takiego złota i czy w przyszłości będzie można to odsprzedać za rozsądne pieniądze – ludzie mogą mieć obawy czy to oby 0.999 Gold /na biżuterii jest wybita próba, na sztabkach certyfikaty, bulionówki mają wymiary i wagę/.
II pytanie czy srebrne monety Stan monet II/III z 79th Element warte są inwestycji? Kusi cena spot.
Proszę o Wasze opinie.
autor: NL
Jakkolwiek, uważamy, że żaden sprzedawca metali szlachetnych nie byłby właściwy do dania mu rekomendacji pozytywnej, to prywatnie cenię sobie wspomniany tu 79th Element, który na naszym forum za jakość obsługi zebrał jedne z najlepszych opinii. Sklep ten od dawna figuruje w ofertach partnerskich na naszym blogu i nie dzieje się tak bez powodu, ot nigdy nie zaliczył istotnej wpadki w sprzedaży czy skupie metali szlachetnych, co wyłącznie nas interesuje. Swoją drogą mamy na tyle rozeznania w rynku, że nie musieliśmy do tej pory wycofywać się z raz ogłoszonej oferty partnerskiej (z dobrą miną dla picu rzecz jasna) z żadnym sprzedawcą i zwyczajnie od tych budzących nasze wątpliwości takowych nie przyjmowaliśmy, choć łatwiej byłoby wymienić tych którzy do nas w tej sprawie nie pisali niż tych, którym na tym zależało. Mniejsza jednak o to.
Niewielu polskich sprzedawców metali szlachetnych dysponuje spektrometrem i jest w stanie sprawdzić próbę złota dla złotego złomu, granulatu, czy też wesprzeć się w ten sposób przy sprawdzaniu monet bulionowych, 79th Element takim sprzętem dysponuje. Stąd przy zakupie złotego granulatu niespecjalnie obawiałbym się, że ten sprzedawca zaoferuje mi coś o niższej próbie niż deklaruje. Pomimo tego, takiego granulatu u 79th prawdopodobnie nigdy bym nie kupił, a aktualnej zaś sytuacji nie zrobiłbym tego z całą pewnością – poza tym są tańsi dealerzy:) Zaufanie zaufaniem, ale każdy klient jest zobowiązany sam sprawdzić autentyczność zakupionego metalu. Teraz napiszcie mi proszę jak zamierzacie sprawdzać domowym sposobem autentyczność granulatu? Rozumiem, że każdy ma spektrometr (przecież to taniocha) i jest w stanie ocenić próbę tych kuleczek, czy tak? Oczywiście zakładacie, że spektrometrem dysponuje również przyszły odkupujący. Tak rzecz jasna nie będzie i przyszłe potencjalne grono odkupujących będzie znacznie zawężone (w stosunku do monet bulionowych), co będzie miało odbicie na cenie, gdyż Ci wykorzystają swoją pozycję. Z tego powodu odradzam kupowanie tej formy przemysłowej złota, która od tego lokacyjnego leży niezbyt blisko.
Przy czym w jednej sprawie piszący u nas na forum NL ma słuszność i wątek ten wypada rozwinąć. Otóż nie można wykluczyć w przyszłości zaistnienia okoliczności, że złoto będzie bardzo drogie (mała ilość będzie wówczas w sam raz), a my będziemy potrzebowali go w celu zapewnienia sobie pewnych dóbr, bieda, kryzys, głód i te sprawy. Monety 1 czy 1/2 uncjowe ze złota nie będą w takich okolicznościach zbyt poręczne. Być może jeśli takie czasy nastaną złoto będzie służyło do oszczędzania i przechowywania kapitału a do transakcji będzie wykorzystywane srebro, jeśli jednak srebro nie zaistnieje w takiej roli pomysł ze złotem nie wydaje się taki zły. Fakt nie wydaje się najgorszy, ale jest dużo lepszy i to w ramach złota lokacyjnego, które ma napisaną próbę i wagę, co wg. mnie jest warunkiem podstawowym przy lokowaniu w złoto. Chodzi oczywiście o złotą czekoladkę, czyli 50 x 1 gram, całość razem to wymierna wartość, a w opisanych powyżej hipotetycznych okolicznościach dysponujemy 50 mini sztabeczkami, które można łatwo odłamać. Marża też jest niewspółmiernie korzystniejsza niż dla mini sztabek kupowanych oddzielnie, a całość wygląda tak:

PS Niezależnie od tego co napisze w komentarzach P. Slomski rację mam ja i basta, a granulat inwestycyjne jest be:)
PS2 właśnie się dowiedziałem, że 79th detalicznie granulatu nie sprzedaje…:( cóż nie zakładamy przecież, że nie ma innych miejsc, gdzie złoty granulat można kupić:)